Licznik odwiedzin

wtorek, 3 kwietnia 2012

Zające ???

Witajcie :)
Dzięki Waszym wpisom pod poprzednim postem zdecydowanie poprawił mi się humorek
bo przecież nie ma tego złego...
Tak więc postanowiłam cieszyć się tym co mam
a nie martwić tym,
że nie mogę spędzić świąt z rodziną:)
Stwierdziłam też, że jednak wydziergam jakiś akcent wiosenny.
Stanęło na zajączkach :)
Skorzystałam z porad z tego bloga i powstały...
No właśnie i tutaj się zastanawiam co bo
mój mąż twierdzi, że nie zające, hehe
Zbiorowa foteczka :


Pierwszy powstał Siwy i mąz mówi że to Mysz z wytrzeszczem oczu:




Potem był Brązowy czyli Zakochana Wiewióra
( bo ma oczka z serduszek)




Ostatni był Biały, mojemu mężowi skojarzył się z Fraglesami
( pamiętacie tą bajkę ? )





Tak więc akcent świąteczny jest, hihi

W niedzielę korzystając z pogody pojechaliśmy 
na przejażdżkę rowerową :)
Tym razem jednak przesadziliśmy bo zrobiliśmy około 30km
i ledwo wróciłam do domu,
pod koniec to jechałam po prostej i z górki a pod górkę
prowadziłam rower bo nie dawałam rady.
A tutaj taki właśnie teren, że co kawałek górka...
Ale pogoda dopisała,humory także 
więc wycieczkę zaliczam do udanych :)






Miejscowości przez które przejażdzaliśmy było więcej,
ale nie miałam już sił na robienie zdjęć, hehe

Pozdrawiam serdecznie i miłego dzionka wszystkim życzę :)

20 komentarzy:

Giga pisze...

Zajączki udane, mnie się podobają, a szczególnie biały. Dobrze, że zakupione rowery są używane, a nie stoją np. w garażu i pokrywają się kurzem.Oby tak zawsze było :-). Pozdrawiam.

Szydełkowe czary-mary pisze...

Fajne zajączki ale ten "włochaty" jest boski .

Diana pisze...

Ależ cudne króliki a ten ostatni wygląda jak angora :)

haftyśka pisze...

świetne te zające! :) widzę, że podróże rowerowe nadal trwają, oby tak dalej! :)

guga pisze...

Ale masz fajnie z tymi wycieczkami rowerowymi, śliczna okolica! Zające rewelacyjne, szczególnie przypadł mi do gustu i rozśmieszył ten długowłosy!!! Pozdrawiam i dużo uśmiechu życzę:))))))))

haftytiny pisze...

Kurcze chwilkę mnie tu nie było, a tu już tyle wspaniałości:DD , kicajki kochaniutkie, chyba małe? ale małe jest piękne oczywiście!:D A ja bym chętnie wybrała się w taką podróż rowerową, pewnie wracałabym tak jak Ty, o ile nie w gorszym stanie, ale byłabym szczęśliwa móc się cieszyć taka pogodą:DD Bo u nas znowu popaduje śnieg:D

haftytiny pisze...

popaduje, co za słowo wymyśliłam:DDD

Justyna pisze...

Fraglesy:) ależ się usmiałam;))) śliczne zajączki;)pozdrawiam

Bee pisze...

dobrze że smutek odpedzony choć troszkę:)) Zajace cudne:))) pozdrawiam

KonKata pisze...

wiewióra to chyba z racji białej muchy
ważne,że małżonek oglądnął każdego, i prace docenił
jak to se mówi jak się nie ma co się lubi to sie lubi co się ma

Katarina79 pisze...

Mąż to ma poczucie humoru hehe :)
Te zające są świetne i każdy inny,a te skojarzenia bardzo fajne,ale się uśmiałam :)

violetta666 pisze...

świetna wycieczka, widzę że pogoda dopisała :)) a zające są kapitalne :))

Gosia pisze...

:)) wiesz co Kasiu,ja też zrobiłam takie zajączki i mój mąż też stwierdził, że to myszki :))) Ten fraglesowaty jest super!!!

zizi pisze...

Zajace pierwsza klasa!

MGR pisze...

Świetne są :)
Aż mam ochotę wszędzie takie zajęczaki stawiać :)
PS. kocham rowerek. od kilku lat prowadzę bloga rowerowego :D
http://dadasik.bikestats.pl/
Zdrowych i wesołych!!!!! :)

ashki pisze...

Zające czy nie ważne, że wyglądają słodko:) Fajne te wycieczki rowerowe:)

Jadzia pisze...

Śliczne króliczki, ŻYCZĘ WESOŁYCH ŚWIĄT i zapraszam do siebie :)

Janice Adja pisze...

Aqui tudo é lindo!

monama pisze...

Fajnie tak 'pomęczyć' się w miłym towarzystwie.

Ania Krymarys - Godyń pisze...

Piękności! :)